E-Twinning

O tym, co łączy europejskie menu z naszymi rejonowymi talentami,

czyli tydzień e –Twinningu w Zespole Szkół w Kobiernicach

Zupa Minestrone, gulasz po węgiersku, spaghetti z mięsem, pierogi ruskie czy bigos, to tylko nieliczne propozycje w menu, jakie oferowała ostatnio… kuchnia Zespołu Szkół w Kobiernicach. A wszystko to za sprawą kolejnego już tygodnia e – Twinningu, który w tym roku szkolnym obchodziliśmy w dniach od 21 do 28 października.

Choć nasi uczniowie już wielokrotnie udowadniali, że nie tylko język ojczysty, ale i obcy nie stanowi dla nich problemu, to przełomowym okazał się zapewne ubiegły rok szkolny. Wtedy też nasi uczniowie zajęli jedne z najlepszych miejsc w kraju w Ogólnopolskim Konkursie Języka Angielskiego ALBUS.

Z kolei aktywny udział we wspomnianym już projekcie e – Twinning przyniósł aż dwie nagrody – Krajową Odznakę Jakości – za pomysł Through a Magnifying Glass oraz przyznawaną w Brukseli Europejską Odznakę Jakości za przedsięwzięcie Life and Culture of Home and Abroad.

To tylko jeszcze bardziej zmotywowało nas do dalszej pracy i zachęciło do podejmowania nowych, ale i kontynuowania sprawdzonych już przedsięwzięć.

Stąd po raz kolejny projekt e – Twinning, a wraz z nim mnóstwo ciekawych wydarzeń, konkursów, w których uczniowie mogli wykazać się swoją świetną wiedzą na temat krajów europejskich, a przede wszystkim dużo dobrej zabawy. To wszystko nie udałoby się bez wysiłku p. B. Sadlik oraz p. J. Krakowińskiej, które nie tylko czuwały nad projektem od początku do końca; w dużej mierze to właśnie dzięki nim od wielu lat w naszej szkole język angielski staje się wszystkim coraz bliższy, a dowodem tego są bardzo wysokie wyniki egzaminów czy chociażby ww. już konkursów.

Tegoroczny tydzień e – Twinningu rozpoczął się już w piątek, kiedy to w naszej szkole gościła – doskonale już wszystkim znana – grupa muzyczna METRUM. Prezentacja najbardziej znanych europejskich melodii okazała się wspaniałym wstępem do tygodnia pełnego zabawy, połączonej ze zdobywaniem wiedzy, ale i z ciężką pracą. Kolejne dni przyniosły jeszcze więcej wrażeń. W poniedziałek nastąpiło przedstawienie krajów europejskich, które w tym roku biorą udział w dwóch projektach: Learning environments (szkoła podstawowa) oraz Our country – our identity (gimnazjum), a także reprezentantów tych państw. Wśród nich znalazł się między innymi… Robin Hood! Ale dzięki naszym uczniom mieliśmy również okazję spotkać Harrego Pottera, Scherlocka Holmesa czy samego agenta 007, Jamesa Bonda! Harmonogram e – Twinningu obejmował również turniej wiedzy o krajach europejskich i konkurs na najciekawszy plakat wybranego państwa, a także podsumowanie tygodnia – rozstrzygnięcie konkursów, rozdanie nagród oraz – długo wyczekiwany – Europe’s got talent – odpowiednik współczesnych programów rozrywkowych, z których wyławiane są największe talenty w dziedzinie śpiewu, tańca oraz gry na instrumencie.

Podobnie jak w zeszłym roku, i w tym Europe’s got talent wzbudził wiele emocji, i dostarczył nam niezapomnianych wrażeń. Występy wszystkich uczestników kolejny już raz oceniało jury, w skład którego wchodzili nauczyciele, a także jedna z uczennic naszej szkoły.

Najlepszymi z najlepszych okazali się:     

I miejsce  Ania Szczepaniec (w kategorii:śpiew),      

II miejsce Kacper Jura ( śpiew)

III miejsce Ania Kołodziejczyk i Martyna Baścik (taniec).

Choć wybór laureatów był konieczny, to jednak ze względu na wyrównany i bardzo wysoki poziom młodych artystów, okazał się niezwykle trudny. Mimo że zadaniem jury było przyznanie tylko trzech nagród, to zgodnie stwierdziło ono tuż po przeglądzie, że tak naprawdę zwycięzcą okazał się każdy, kto odważył się wystąpić w Europe’s got talent.

A ponieważ co roku przybywa chętnych, by wziąć udział w przeglądzie, chyba śmiało możemy powiedzieć, że w naszej szkole zwycięzców nie brakuje.

Jednak e – Twinning to także przedsięwzięcie, które kolejny już raz udowodnia, że tak naprawdę horyzonty naszego bycia w Europie wcale nie muszą być wyznaczane czy też ograniczane przez miejsce, w którym mieszkamy. Najlepszym tego przykładem są uczniowie naszej szkoły, młodzi ludzie, których widnokrąg sięga dużo dalej niż mogłoby się wydawać. To oni swoim entuzjazmem, pracowitością i dążeniem do celu (często mimo trudności, jakie stają na ich drodze) ciągle przekonują, że życie na wsi czy w małym miasteczku nie musi deformować czy hermetycznie zamykać naszej osobowości.

Wręcz przeciwnie! A tak naprawdę to my sami, nasza umiejętność widzenia, a nie tylko patrzenia, najlepiej ją formuje. Jeśli tylko potrafi się wyjść poza schemat, uwierzyć w siebie i swoje możliwości, nikt ani nic nie jest w stanie ograniczyć naszej chęci zdobywania i poznawania świata.

Georges Duhamel powiedział niegdyś, że bogaty jest taki człowiek, dla którego świat jest nieustannym odkrywaniem. A my ciągle mamy chęć go odkrywać. Nie ograniczając się tylko do naszego (choć pięknego) rejonu. I tylko do jednego języka.                                                                                                                  Autor: M. S.

Hiszpański walc